Niżej zdjęcia ze spływu na trasie Wigry - Miklaszówka .
W związku z dużym zainteresowaniem tym postem uzupełniam go o kilka podstawowych informacji dla wybierających się na spływ. Jednocześnie zachęcam do pozostawienia pod postem komentarza, będzie mi na pewno bardzo miło!
Czarna Hańcza jest bardzo dobrze zagospodarowana i przygotowana do spływów. Z noclegami - także pod dachem, z łazienką - nie ma w zasadzie problemu. Na trasie pierwszy taki nocleg mieliśmy w Studziennym Lesie, ten był istotnie do niczego i nie mogę go polecić, bo - pod dachem, ale bez okna i łazienki, za to wcale nie tani. Następny w Dworczysku był absolutnie rewelacyjny. Chodzi o taką przystań kajakarską po lewej przed mostem w Dworczysku (wcześniej mija się pojedynczy dom na wzgórzu - tam nie zostaliśmy). W Dworczysku było wygodnie i
bardzo sympatycznie, właściciel ma prześmieszne kury i jest naprawdę interesującym, miłym człowiekiem. Nocleg w Miklaszówce został nam polecony, jeśli ktoś chce spać pod dachem i z łazienką, najlepiej jest się właśnie wcześniej dowiedzieć. W czerwcu problemów, jak już wspomniałem, nie było, co jest w lipcu - nie wiem! Są stanice też PTTK po drodze. Jeśli komuś wystarczy namiot, to już w ogóle jakikolwiek problem odpada, miejsca są za każdym zakrętem! Rzeka jest piękna i dobrze zagospodarowana, ale naturalnie - dosyć zatłoczona, tzn. w czerwcu mijało nas lub my mijaliśmy co najmniej kilka kajaków lub nawet małych grup kajakarskich dziennie. To bardzo smutne, ale śmieci w tej cudownej rzece nie jest w związku z tym mało.
Miłego spływu i proszę o komentarze nt. zdjęć!
W związku z dużym zainteresowaniem tym postem uzupełniam go o kilka podstawowych informacji dla wybierających się na spływ. Jednocześnie zachęcam do pozostawienia pod postem komentarza, będzie mi na pewno bardzo miło!
Czarna Hańcza jest bardzo dobrze zagospodarowana i przygotowana do spływów. Z noclegami - także pod dachem, z łazienką - nie ma w zasadzie problemu. Na trasie pierwszy taki nocleg mieliśmy w Studziennym Lesie, ten był istotnie do niczego i nie mogę go polecić, bo - pod dachem, ale bez okna i łazienki, za to wcale nie tani. Następny w Dworczysku był absolutnie rewelacyjny. Chodzi o taką przystań kajakarską po lewej przed mostem w Dworczysku (wcześniej mija się pojedynczy dom na wzgórzu - tam nie zostaliśmy). W Dworczysku było wygodnie i
Miłego spływu i proszę o komentarze nt. zdjęć!

Wcześniej na tym blogu umieściłem już zdjęcia z Rurzycy, z zeszłego roku. Są tu!